Daleko od okna (2000)

Młody malarz Jan i jego żona Barbara bardzo chcą mieć dziecko. Niestety, wraz z upływem czasu staje się jasne, że któreś z nich jest bezpłodne. Wybucha wojna. Jan zarabia na rodzinę głównie dzięki "fuchom", które organizuje mu Jodła, granatowy policjant, równie ostentacyjnie co nieskutecznie przypochlebiający się Niemcom. Pewnego dnia Jan przyprowadza do mieszkania Reginę, młodą żydowską wdowę. Barbara, choć z lekkimi oporami, zgadza się ją ukrywać. Jan i Regina stopniowo stają się sobie coraz bliżsi.
Wreszcie dochodzi do zbliżenia, w wyniku którego Żydówka zachodzi w ciążę. Barbara, dowiedziawszy się o tym, przeżywa podwójne upokorzenie. Po pierwsze została zdradzona przez męża, a po drugie wychodzi na jaw, że to ona nie może mieć dzieci. W odruchu rozpaczy i nienawiści postanawia zadenuncjować Reginę. W decydującej chwili dostaje jednak torsji, co tłumaczy Niemcom jako objaw ciąży. Od tej pory zaczyna udawać, że jest w odmiennym stanie, Reginę zaś na całe dnie i noce zamyka w szafie, gdzie kobieta przechodzi psychiczne katusze. Jodła przypadkiem odkrywa, że Jan i Barbara ukrywają u siebie Żydówkę. Barbarze jednak udaje się go przekupić cennym naszyjnikiem. Jan, nie mogąc znieść coraz bardziej nieznośnej i stresującej sytuacji, całkowicie oddaje inicjatywę żonie. Wreszcie nadchodzi dzień rozwiązania...[PAT]

Na podstawie opowiadania Hanny Krall „Ta z Hamburga” ze zbioru „Taniec na cudzym weselu”.





Inne tytuły: "Keep Away from the Window"
Produkcja: 2000
Premiera: 17 listopad 2000

Reżyseria:


Muzyka:


Obsada:
Barbara, żona Jana

Regina Lilienstern

Jan

Jodła, granatowy policjant

Helusia

Marek, pomocnik Jana

Dolke

Zofia, żona Jodły

wysłannik Reginy

wysłannik Reginy

Helusia

Helusia

Helusia

Helusia

Staś, syn Jodły

ksiądz chrzczący Helusię

gefrajter

żandarm

żandarm

żandarm

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

i inni.


Notatki:
Bez wątpienia jeden z najlepszych polskich filmów 2000 roku. A przy okazji dowód na to, że nasze kino - pomimo rozlicznych trudności - wciąż potrafi wydać dzieło ważne i godne uwagi. "Daleko od okna" stanowi także przełom w karierze Jana Jakuba Kolskiego. Po raz pierwszy reżyser zdystansował się od swojej ulubionej, wiejsko- mitycznej tematyki, dzięki której dokonywał - jak sam mówił - "osobistych rozliczeń ze światem". Etap "rozliczeniowy" w jego twórczości zakończyła "Historia kina w Popielawach" (1998). "Wierzę, że teraz znajdę w sobie dość wrażliwości, by dostrzegać inne rzeczy" - deklarował Kolski w wywiadach i słowa dotrzymał.
Na pierwszy rzut oka "Daleko od okna" jest filmem o holokauście. Trudno o bardziej eksploatowany ostatnio temat, a jednak reżyser nie powiela startych do cna klisz i martyrologicznych stereotypów. Spora w tym zasługa Cezarego Harasimowicza i jego scenariusza, powstałego na kanwie prozy Hanny Krall. "Daleko od okna", choć za punkt wyjścia ma historię autentyczną, daleko wykracza poza reporterski realizm właściwy twórczości autorki "Sublokatorki". Dramatycznej opowieści o Żydówce ukrywanej w czasie wojny przez Polaków Harasimowicz nadaje cechy uniwersalne, godne greckiej tragedii. Inkrustuje realistyczną fabułę akcentami metaforycznymi i symbolicznymi (szafa jako symbol zniewolenia i upodlenia). Mroczne, "klaustrofobiczne" zdjęcia Arkadiusza Tomiaka przydają filmowi dusznej i ciężkiej atmosfery. Uwiarygodniają w ten sposób dramat Jana i Barbary, którzy przez lata noszą na dnie serca straszną tajemnicę i poczucie winy. Aktorskim odkryciem filmu jest Dorota Landowska w roli bezpłodnej kobiety, przywłaszczającej sobie córkę swego męża i ukrywanej w szafie Żydówki. Udało jej się stworzyć fascynujący, pełen psychologicznych niuansów portret kobiety bezwzględnej i podłej, a zarazem naznaczonej cierpieniem, głęboko upokorzonej. Znakomitą, choć tylko drugoplanową, kreację tworzy też Krzysztof Pieczyński jako granatowy policjant Jodła. Pozornie pozbawiony skrupułów, cynicznie wykorzystujący swoje stanowisko, lecz jednocześnie skrycie kochający Barbarę, powstrzymujący się przed denuncjacją, dopóki ma choć cień nadziei na wzajemność.
Wszystko to sprawia, że "Daleko od okna" nie sposób oglądać obojętnie. Przejmująca historia opowiedziana przez Kolskiego wciąga, hipnotyzuje, drąży sumienie. Tadeusz Sobolewski pisał: "Odzwyczailiśmy się traktować kino jako twórczość w sensie dosłownym. Tu udało się stworzyć na nowo jakiś świat, wpuścić nas do niego i sprawić, że stał się naszym światem". [PAT]


IMDb (angielski)
Wikipedia (polski)


02.161125

(POL) polski,






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz