Bajland (2000)

Miasto oklejone jest plakatami z wizerunkiem kandydatów na prezydenta. Po ulicach jeżdżą mobile. W telewizji non- stop pokazywane są twarze kolejnych kandydatów. Ludzie poddają się nastrojowi politycznej gry. W telewizyjnym studiu wyborczym przygotowywana jest prezentacja kandydatów na prezydenta. Jeden z nich, Jan Rydel, na "dzień dobry" popada w konflikt z telewizyjnymi realizatorami - nie podoba mu się krzesło, na którym ma usiąść. Kiedy wreszcie dostaje zwykłe krzesło siada do kamer tyłem i w ten sposób rozmawia z widzami. Na zalecenie Państwowej Komisji Wyborczej Rydel musi udać się na rozmowę z psychiatrą. Rozmowa ma bardzo przyjacielski charakter: najpierw lekarz dostaje czek wystawiony na odpowiednią kwotę, potem już tylko odpowiednio interpretuje odpowiedzi Rydla. Przykład? - proszę bardzo! Psychiatra pyta się kandydata: "Czy słyszy Pan jakieś głosy?"
Odpowiedź: Słyszę czasami coś takiego: Janku, nie bądź świnią". Interpretacja Psychiatry: "wrażliwy na sprawy społeczne". Po kolejnych prezentacjach w studio wyborczym dochodzi wreszcie do konferencji prasowej z kandydatem. Rydel jawnie kpi sobie z tego całego "przedsięwzięcia": bez skrępowania pije alkohol i drwi zarówno z kontrkandydatów, jak i z dziennikarzy. Wkrótce Rydel dowiaduje się od zaprzyjaźnionego lekarza, że stan jego zdrowia jest coraz gorszy. Zostało mu mało czasu. Szofer Ignacy wiezie go zza miasto. Podczas spaceru - dosłownie w jednej chwili - Rydlowi siwieją włosy...
W specjalnym oświadczeniu Rydel wycofuje się z kampanii prezydenckiej, tłumacząc, że jest rozczarowanych nauka, kulturą, etc. Postanawia jednak rozdać mieszkania, wybudowane specjalnie na potrzeby kampanii prezydenckiej. Natychmiast tworzy się komitet kolejkowy. Rydel musi jednak ustalić kryterium, według którego będzie "oddawał, co ukradzione". Okazuje się, że nie jest to takie proste, bo "czy przyjąć jednolite kryterium, czy różne na różne dni?"
W końcu gosposia Jasnorzewska ogłasza, że Kandydat da mieszkania tym, którzy potrafią właściwie uzasadnić potrzebę ich posiadania. Rozpoczynają się przesłuchania. W kolejce, z numerem 199 zapisany jest bezrobotny plastyk, Józef Horoszko, który wraz z żoną i innym artystą, Szagalem zostają wyrzuceni z domu.
Rydel jest rozczarowany opowieściami - a właściwie ich brakiem. Ludzie nie mają nic ciekawego do powiedzenia! Horoszko ma jednak szansę - opuścił nudną inwokację! Z czasem Horoszko zdobywa sympatię Rydla, który czyni go swoim asystentem. Czując, że zbliża się koniec Rydel zapisuje wszystko Józefowi i jego żonie. Horoszko dziedziczy jednak nie tylko majątek Rydla... (Na podstawie materiałów dystrybutora)




Produkcja: 2000
Premiera: 24 listopad 2000

Reżyseria:


Muzyka:


Obsada:
Jan Rydel, kandydat na prezydenta

Józef Horoszko, asystent Rydla

Jasnorzewska, gospodyni Rydla

Ignacy, lokaj Rydla

Katarzyna, żona Józefa

malarz Szagal, przyjaciel Horoszków

Wysocki, szef komitetu

Jakubek, mieszkaniec ziemianki w lesie

Sieńko

psychiatra (w napisach pod pseudonimem "Liroy")

występuje w roli samego siebie

występuje w roli samego siebie

występuje w roli samego siebie

występuje w roli samego siebie

redaktor prowadzący studio wyborcze

realizator tv

Kopaliński

lekarz, przyjaciel Rydla

Zbigniew Potocki, kandydat na prezydenta

kandydat

Szymon Wiśniowiecki, kandydat na prezydenta

Jan Poprawa, kandydat na prezydenta

pani Plater

narzeczona

dziewczyna starająca się o dom

człowiek z zegarem

pan Grabski

pani Grabska

bezdomny

mężczyzna

narzeczony

dziennikarka

sprawozdawca radiowy

bezdomny na dworcu

laborantka

dziennikarz tv

reporterka radiowa

kobieta z krzyżem

dziewczyna sprawozdawcy

ksiądz na pogrzebie Rydla

właścicielka mieszkania Horoszków

lekarz pogotowia

policjant na dworcu

młoda wielbicielka Rydla; nie występuje w napisach

i inni.


Notatki:
Powstaniu tego filmu towarzyszyła atmosfera sensacji. Jego twórca, Henryk Dederko, autor osławionego, ale - z powodu sądowego zakazu - nierozpowszechnianego filmu dokumentalnego o korporacji Amway, postanowił nakręcić film fabularny o kandydacie na prezydenta, a jego premiera miała się odbyć tuż przed prawdziwymi wyborami prezydenckimi. Ewentualny kolejny proces już Dederki nie przerażał. "Bajland" to zjadliwy pamflet na świat polityki i polityków, ale również na tych, dzięki którym nawet "inteligentne inaczej" miernoty ub cwani aferzyści mogą robić kariery - na wyborców, czyli nas wszystkich. Jednocześnie demaskuje mechanizmy, które rządzą w owym świecie.


IMDb (angielski)
Wikipedia (polski)


01.160412

(POL) polski,




















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz